Jestem kompletnie padnięta po weeekendzie na uczelni, ale zmobilizowałam się i z okazji rozpoczęcia kalendarzowej wiosny skomponowałam outfit w typowych dla pory barwach. Nie ma w tym zestawie nic nowego, poza pierścionkiem, który dziś został dostarczony przez listonosza. Strasznie się zaprzyjaźniłam z tym cudeńkiem i zapewne jeszcze nie raz zagości na blogu. Słońce też wyszło mi na przeciw do robienia zdjęć, zatem jestem już całkowicie zadowolonym człowiekiem!
Zostawiam Was z postem i uciekam do szycia, mam trochę "recyklingu" do realizacji!
Jeans - By me
Jacket - No name
Brother Shirt - No name
Bag - Charity shop in Ediburgh
Shoes - Gift(Allegro)
Belt - Sh
Ring - Allegro