niedziela, 12 września 2010

Summer dress travels the world ...














Wiem, że mam straszne oczy na zdjęciach, ale było pochmurno i ciemno. Za to proszę skupić się na stylizacji- letnia sukienka(zdaję sobie sprawę, że szycie letnich sukienek w jesieni nie do końca jest normalne, ale taka wena) w jesiennym zestawieniu. Obie kiecki wyszły spod mojej ręki (igły, maszyny?). No i wymyśliłam wycieczkę krajoznawczą z lornetką, by lepiej przyjrzeć się zjawiskom przyrody.Dobra rada dla fanek wypraw w plener- balerinki na zmianę to podstawa.
Tradycyjnie dziękuję i thank You za komentarze!
I czemu nie mogę komentować blogów, w których komentarze są osadzone pod postem?
Zmiana przeglądarki nic nie dała.


Dresses - by me
Jacket - No name
Scarf - By me
Earrigs - H&M, gift
Necklaces - No name
Brancelets - New Look
Shoes - Allegro
Overknee socks - Allegro
Bag, belt - Vintage
Hat - No name

wtorek, 7 września 2010

Looking for the summer








Jeszcze kwitną kwiaty, jeszcze słońce hojnie rozdaje promienie, jeszcze zieleń pyszni się soczyście w krajobrazach...
Mimo wszystko jest lato.
W moim dzisiejszym zestawie pierwsze skrzypce gra bluzka z fantazyjnymi rękawami. Dostałam ją chyba z sześć lat temu od przyjaciółki, wtedy kochałam styl Dzieci Kwiatów, więc to cudo wyszperane w szkockim second handzie specjalnie dla mnie, stanowi sentymentalny element garderoby. Najczęściej komponuję ją z dzwonami lub szortami.
I marzę, by przenieść się różowe, szalone lata siedemdziesiąte!


Blouse - Gift
Jeans - Bright stars
Wedges - Allegro
Necklace - Bazaar
Earring - Gift
Brancelet - my Mom

niedziela, 5 września 2010

Tale of Autumn....Day Tales











Jako, że dziś Dzień Bajek najchętniej przebrałabym się za królewnę, ale postanowiłam dopasować się do bajki o jesieni. Bo generalnie jest za zimno na księżniczki. A na ciepłe ponczo i kapelusz w sam raz.
Aha, widziałam dziś cudowny pokaz Angelo Marani. Przepraszam, że nie wrzucam linku, ale internet wolno mi dziś śmiga, więc koniecznie obejrzyjcie na YouTubie.
I wszystkim dziękuję za komentarze!!!
Ja, niestety, nie moge komentować blogów, w których komentarze osadzone są pod postem, nie wiem czemu :(((.
Może ktoś zna przyczynę?
za wszelkie wskazówki będę baaardzo wdzięczna.

Hat - No name
Poncho - Bon Prix
Dress - Sh
Shoes - Gift
Overknee socks, tights - Allegro
Earrigs, ring - No name
Necklace - Hause
Brancelets - H&M

piątek, 3 września 2010

Red heels


























Zdjęcia jeszcze z niedzieli,zaczął padać deszcz,więc kapryśną aurę zamieniłam na wnętrze stodoły. Powiem tylko, że biegać w tych szpilkach po takim podłożu jest rzeczą niebywale trudną...


Heels - Gift( Thank You, Radek!)
Jacket,shorts - SH + DIY
Top - No name
Belts, brancelet - Baazar
Necklace - Allegro


Zostałam wkręcona, jak zapewne wiele innych blogerek do zabawy "10 rzeczy, które lubię".

Startujemy:

1. Moją rodzinkę czyli męża i córkę(choć czasem oboje doprowadzają mnie do stanu zwanego wściekłością).
2. "Przeminęło z wiatrem" - ubóstwiam ten film.
3. Trylogię Paulliny Simons i wiele innych czytadeł.
4. Szycie, projektowanie i przeróbki.
5. Gotowanie i wszelkie pichcenie.
6. Długie, inteligentne rozmowy o wszystkim.
7. Zimne piwo i papierosa do tego (rzuciłam palenie, ale to połączenie jest grzechu warte...)
8. Czuć się wyjątkowa.
9. Buty, to choroba bardzo groźna dla portfela.
10. Blogowanie w każdym tego słowa znaczeniu.

Za wkręcenie dziękuję Kamciatkowi.

A oto 10 kolejnych blogerek ,które będą obnażać przed nami swoje dusze;

http://charlotte-fog.blogspot.com/
http://fuchsia-fusion.blogspot.com/
http://cocomayaki.blogspot.com/
http://candice88.blogspot.com/
http://laexpress.wordpress.com/
http://aanwari.blogspot.com/
http://usmieszka.blogspot.com/
http://mssonija.blogspot.com/
http://zieluka.blogspot.com/
http://zmetraciete.blogspot.com/

środa, 1 września 2010

Relax...



Pierwszy września spędziłam głównie w kuchni, robiąc przecier pomidorowy, sok ze śliwek, galaretkę z jabłek z imbirem i kokosowo- karmelowy dżem z gruszek- wszystko we wspaniałej, jesiennej tonacji kolorystycznej, opierającej się na beżach, brązach, czerwieniach i złotych odcieniach. Do tego towarzystwo symfonii zapachów i człowiek czuje, że żyje.
Za to pod wieczór człowiek już ledwo żył i postanowił zrobić sobie herbatkę i poczytać magazyn o modzie. Wskoczyłam w tunikę, którą sama uszyłam i podkolanówki, oddałam się błogiemu lenistwu. Ale na chwilę, bo idę jeszcze upiec chleb. Żywot szafiarki to nie tylko szafa...


Tunika - By me
Socks - Gift
Necklace - Allegro