środa, 16 czerwca 2010

Summer dress? Orange dress!











Kocham mini! Kocham soczyste kolory, słońce, lato i ciepełko! I lubię koturny za wygodę i super wygląd. Wylicytowałam je na Allegro za 21 zł - to się nazywa fart! Nawet przekonuję się powoli do kapelusza, w tamtym roku owszem, nosiłam kapelusz, ale większy, a ten czekał na swoją kolej i doczekał się - dorzuciłam wstążkę, by było jeszcze bardziej oranżowo. Chciałam zrobić na sukience batikowe wzory, ale za słabo ją powiązałam i wyszło jak wyszło - góra w ostrej pomarańczy,a reszta wypłowiała. Jestem jednak pewna, że będę dalej próbować z wybielaniem. A dół kiecki trochę potroczony i niewykończony jak u Fendi. Poza tym całkiem nieźle komponowałam się z otoczeniem - sosnowe metrówki współgrają kolorystycznie. Nawet sandałki poradziły sobie z błotkiem. Czasem mi przyświeciło w twarz, czego efektem są durne miny lub podwiał mnie wiatr i wyszło jakbym była przy nadziei. Tak to jest jak się jest własnym fotografem...
Aha, nasze kociaczki świetnie piją, rozrabiają i są szczęśliwe. Awansowałam na ich mamę!

Kapelusz - Targ lokalny + DIY
Kolczyki - H&M
Wisiorek - No Name
Bransoletka - Gift
Sukienka - India Shop + DIY
Koturny - Allegro

2 komentarze:

PATRICIA pisze...

oł yeah !!!
uwielbiam tej długości sukienki,tuniki,koszule :)
do tego ten kapelusik mmmm ;):)
POZDRAWIAM

agg pisze...

a ja się chciałam zaoferować, że mogę zostać ich mamą:D